Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomysł na Obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomysł na Obiad. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2014

Pyszne fishburgery!

Jestem kosmicznie chora. Leżę w łóżku zasypana stertą chusteczek, tabletek i umieram.
Zanim jednak umrę z powodu przeziębienia - muszę coś jeść. Na szybki i smaczny obiad polecam fishburgery!



Wystarczy 1 filet rybny (u mnie mintaj), przyprawiony i w panierce, smażymy na rozgrzanym oleju. Potrzebujemy bułek - tutaj według uznania, ja użyłam zwykłych kajzerek. Podgrzałam je delikatnie w mikrofalówce, przykryłam listkiem sałaty, plasterkiem sera żółtego. Na tym ułożyłam naszą usmażoną rybkę, którą przykryłam surówką z białej kapusty, selera i pora, marchewki i kukurydzy. Jeszcze na moment włożyłam do mikrofali. 



Delikatnie polałam ketchupem i voilà fishburgery gotowe!


Smacznego!

czwartek, 21 listopada 2013

Puszysta pizza z suszonymi pomidorkami, grillowanym bakłażanem i kaparami

Pizza part.2

W szklance ciepłego mleka rozpuszczamy 1/3 opakowania drożdży. Dodajemy oregano, łyżkę oliwy z oliwek, szczyptę soli i łyżeczkę pieprzu ziołowego. Dodajemy pół szklanki wody i całość uzupełniamy mąką tortową, dokładnie ciasto wyrabiając. (Powinniśmy zużyć jakieś 2-3 szklanki mąki). Ciasto zostawiamy do wyrośnięcia. 
Pulchne ciasto wykładamy na blachę i rozciągamy je na niej. Uprzednio blaszkę można delikatnie posmarować olejem. Na rozciągnięte ciasto wylewamy łyżkę oliwy z oliwek i rozsmarowujemy po cieście. Następnie przez praskę przeciskamy 3 ząbki czosnku, tak, aby równo rozłożyły się na blasze. 
W międzyczasie bakłażana kroimy w cieniutkie plastry - ja niestety zrobiłam troszkę zbyt grube. Smarujemy oliwą i posypujemy przyprawami według uznania - ja użyłam soli i ostrej papryki. Grillujemy aż zmiękną. 
Nasze ciasto z czosnkowym podkładem posypujemy ziołami prowansalskimi, ostra papryczką i delikatnie solą. Twardą mozzarellę trzemy na grubych oczkach i rozsypujemy na blaszce. Następna warstwa to nasze grillowane bakłażany, suszone marynowane pomidorki, oliwki oraz kapary. Kiedy wszystko rozmieścimy na naszym cieście, można włożyć pizzę do pieca na 200 stopni na ok. 25 minut, ale warto do niej zaglądać, żeby się nie przypiekła.

Na koniec możemy przygotować oliwę, z która podamy pizzę - do małej buteleczki rozgniatamy 3 ząbki czosnku, wsypujemy oregano oraz zioła prowansalskie ( po 1 łyżeczce) i zalewamy oliwą z oliwek. Nim pizza się upiecze, nasz godny następca standardowego ketchupu będzie gotowy.

Smacznego :)

piątek, 15 listopada 2013

Ryż po chińsku

Idealnie perfekcyjny obiad. 

Składniki:



- Ryż (rodzaj nie gra roli);
- średnia pierś z kurczaka
- jedna średniej wielkości, czerwona papryka                
- por
- pędy bambusa
- cebula
- sezam
- sos sojowy
- ocet biały winny
- 2 ząbki czosnku
- curry
- sól i pieprz


Ryż przygotowujemy jak zwykle. Do woka wlewamy ok 2 łyżek oleju, rozgrzewamy tłuszcz i wrzucamy pokrojoną w większą kostkę pierś z kurczaka. Delikatnie przyprawiamy curry. W międzyczasie kroimy w piórka bądź większą kostkę cebulę, którą wrzucamy na patelnię, jak tylko filet będzie nabierał z wierzchu białego koloru. Por siekamy w krążki, pędy babusa w malutkie paseczki. Dodajemy kiedy cebulka się podpiecze. Po ok. 7 minutach całość podlewamy 3 łyżkami sosu sojowego. Paprykę kroimy w długie paski, a sezam - 3-4 łyżki, delikatnie przesmażamy na patelni, aby zaczął wydzielać przyjemny "sezamowy" aromat. Kiedy sos sojowy zaczyna się wygotowywać, całość potrawy podlewamy 1/3 szklanki octu z białego wina. Całość bulga ok 5 minut, dodajemy paprykę, a po kolejnych 5 minutach sezam ( możemy nie wrzucać całego do sosu, wtedy użyjemy go do posypania gotowej potrawy). Na koniec przyprawiamy według własnego uznania. Ja oprócz soli i pieprzu użyłam jeszcze odrobiny kminku i kosteczki (3x3mm) imbiru który przecisnęłam przez praskę. Na koniec przeciskamy dwa ząbki czosnku, zostawiamy całość na małym ogniu przez kilka minut (3 do5). Na talerze nakładamy ryż. Na wierzch podajemy nasz chiński sos z warzywami. Dla ozdoby posypałam danie odrobiną szczypiorku i resztą sezamu. 

Enjoy!

czwartek, 7 listopada 2013

Szybka, studencka zapiekanka makaronowa

Chciałyśmy z Beatą zrobić jakiś obiad. Czasu miałyśmy mało ze względu na konieczność przygotowania się do zajęć na dzień kolejny. Sprawdziłyśmy zawartość lodówek i szafek, i co mamy? Makaron penne, pomidory, kurczaka, żółty ser, czosnek, cebulę i przyprawy (bazylię,
oregano, curry, sól i pieprz).






Ugotowałyśmy więc makaron, cebulę pokroiłyśmy w piórka i podsmażyłyśmy, dodając kolejno kurczaka, pomidory a na koniec czosnek i przyprawy. Kiedy w garnku zrobił się sosik kurczakowo-pomidorowy, wyłączyłyśmy makaron i po przecedzeniu wrzuciłyśmy do do garnka z sosem. Ser żółty w kostce pokroiłyśmy w małe kosteczki i wrzuciłyśmy do reszty składników. Dokładnie wymieszałyśmy. Piekarnik rozgrzałyśmy na 200 stopni. Całość dania w garnku pokryłyśmy warstwą sera i posypałyśmy bazylią i czosnkiem granulowanym. Po 10-15 minutach w piekarniku, było idealne ;).

sobota, 5 października 2013

Kasza gryczana pod dyniową pierzynką

Chciałam zrobić jakiś szybki obiad. Ugotowałam więc kaszę gryczaną, bo jest smaczna i można ją szybko połączyć dosłownie ze wszystkim. I wtedy przyszła ona.. wpadła niepostrzeżenie w moje ręce i powiedziała: "Ze mną jeszcze kaszy gryczanej nie łączyłaś!". I tak oto połączyłam ową kaszę z piękną, jędrną, pomarańczową dynią. Jak to zrobiłam? A no tak:

Ugotowałam szklankę kaszy gryczanej w 1,5 szklanki lekko osolonej wody. Gdy zaczęła mięknąć, wyłączyłam ogień pod garnkiem, przykryłam go pokrywką, a kasza spokojnie dopiła resztę wody i doszła do stanu idealnego. Dynię (właściwie połowę maleńkiej dyni) pozbawiłam pestek, pokroiłam na niewielkie kawałki i podsmażyłam na łyżce masła. Następnie zalałam dynię połową szklanki bulionu. Poczekałam aż całkowicie zmiękła i przetarłam ją przez sito. Po chwili bulion odparował, dyniowa pierzynka zaczęła gęstnieć. Dosypałam więc łyżeczkę czosnku granulowanego, szczyptę cynamonu oraz odrobinę ostrej papryki. Podałam w widoczny na zdjęciu sposób. Zjadłam szybko. Było pyszne.

Dziękuję dyni, że z całym swoim sprytem wdarła się dziś w moje ręce :)
                                 Smacznego!

niedziela, 18 sierpnia 2013

Makaron bazyliowy z pastą pomidorową i tuńczykiem

Robiony jakiś czas temu, ale do tej pory jakoś nie było okazji żeby o nim wspomnieć.


Zmieliłam sporą garść liści bazylii (użyłam czerwonej odmiany). Do miski wlałam szklankę ciepłej wody, wbiłam jedno jajko, dodałam łyżkę oleju, bazyliową papkę, sól oraz ok. 1,5 szklanki mąki (ciasto ma zbić się w jedną kulkę, więc ilość mąki jest orientacyjna). Całość
wymieszałam, a następnie wyrzuciłam ciasto z miski na stolnicę i dokładnie wyrobiłam. Powstałe ciasto podzieliłam na 4-5 równych części i rozwałkowałam na cieniutkie placki, które pocięłam na paski o szerokości ok. centymetra. Placki można też pokroić maszynką do makaronu, jeśli posiadacie lub przepuścić ciasto przez zwykłą maszynkę do mięsa. Powstały makaron można przełożyć na tacę i wystawić na słońce, aby się wysuszył. Wrzucić go do woreczków/paczuszek i spożytkować w dowolnej chwili lub jak ja, ugotować od razu w lekko osolonej wodzie i podawać z pastą pomidorową z tuńczykiem i lampką białego, półsłodkiego, schłodzonego wina.


Aby przygotować pastę do makaronu należy pozbyć się skórki z 5 pomidorów, zblendować je następnie wrzucić na patelnie z rozgrzaną łyżeczką oleju i przesmażać z solą, pieprzem, oregano oraz szczyptą słodkiej papryki. Na ugotowany makaron nakładamy 1-2 łyżki pasty pomidorowej, na wierzch układamy kawałki tuńczyka z puszki (najlepszy jest w sosie własnym, uważajcie, aby nie kupić rozdrobnionego - taka papka nie wygląda apetycznie). Całość posypałam drobno posiekanym szczypiorkiem.




Amore pomodori!Makaron kreatywnie

środa, 14 sierpnia 2013

zupa - krem z pomidorów z serowymi pierożkami tortellini

Zainspirowana latem i płodami mojej szklarni, dziś na obiad zjadłam cudowną pomidorową.
Nie była to taka zwykła, nudna pomidorowa. To zupa-krem z pomidorów z serowymi pierożkami tortellini :)!

4 średnie pomidory umyłam, obrałam ze skóry. zblendowałam ze szczyptą soli, oregano, bazylią, czosnkiem granulowanym i pieprzem. W rondelku rozpuściłam łyżkę masła i podsmażyłam zblendowane pomidory, żeby uzyskać ciemnoczerwony kolor. Na koniec dodałam łyżkę jogurtu naturalnego szybko mieszając oraz łyżkę przecieru pomidorowego, żeby zupa była czerwieńsza.
Do gotującej się, osolonej wody wrzuciłam kilka pierożków serowego tortellini ( to samo którego używałam do sałatki - sałatka z tortellini ). Całość gotowałam ok. 10 minut.
Gęstą zupę krem przelałam do miseczki, na wierzch rzuciłam odsączone pierożki.

Amore pomodori!Warzywa psiankowate 2013
Smacznego :)!                                                                                      

poniedziałek, 15 lipca 2013

Kentucky!

Do meczu i piwa najlepsza oczywiście pizza! Wyprodukowano w Kędzierzynie-Koźlu.

Ciasto:
-ciepła woda (ok. 2 szklanki)
- ok. 50 g drożdży
- mąka ( tyle, aby ciasto było pulchne i miało odpowiednią konsystencję)
- 2 łyżki oleju
- przyprawy

Do ciepłej wody skruszamy drożdże, mieszamy by się rozpuściły, potem dodajemy przyprawy (sól, pieprz) mąkę, wyrabiamy ciasto, kiedy zaczyna nabierać odpowiedniej konsystencji dodajemy olej, dalej zagniatamy. Zostawiamy w misce pod przykryciem, w ciepłym miejscu na ok. 15 minut.

rzucamy ciastem, bo kto nam zabroni..

Jeśli ciasto ładnie wyrosło, możemy rozłożyć je na blaszki, posmarować wierzch ciasta oliwą lub przecierem pomidorowym i posypać przyprawami - ja posypałam oregano, słodką papryką, pieprzem ziołowym. Kolejna warstwa naszej pizzy to starty na drobnych oczkach ser żółty, a na serową warstwę resztę składników, według własnego uznania. Ja dałam na obie blaszki salami i czarne oliwki, oprócz tego na pizzy z podkładem z oliwy znalazł się serek camembert a na cieście z pomidorowym podkładem zeszklona cebulka

Obie pizze na wierzchu posypałam bazylią. Wstawiamy pizze do pieca rozgrzanego na 160-180 stopni, po ok. 25 minutach powinna być idealna.

SMACZNEGO :D!

Foto: Alan Klepacz.


wtorek, 26 marca 2013

Na pierwszy ogień: Zupa Cebulowa


   Nasz pierwszy dzień blogowania zaczynamy od gotowania w akademiku.
Na pierwszy ogień rzuciłyśmy zupę cebulową, robioną przez nas po raz pierwszy.

Potrzebne składniki:

- cebula (5-6 większych sztuk)
- jedna duża marchewka
- jeden korzeń pietruszki
- kostka rosołowa
- 4 szklanki wody
- 4 ząbki czosnku
- pieprz czarny mielony
- tymianek otarty
- ser żółty
- mąka
- pieczywo - my użyłyśmy ciabattek cebulowych rodem z Tesco, bo tanie ;)
- masło - około pół kostki

Kroimy cebulę w piórka, roztapiamy masło i wrzucamy cebulę, cały czas mieszając, bo ma ona zmięknąć, ale nie przysmażyć się. W międzyczasie trzemy marchewkę oraz pietruszkę na grubych oczkach, kroimy czosnek na małe kawałki. Warzywa wrzucamy do garnka i  zalewamy wodą. Gotujemy wszystko wraz z kostką rosołową. Cebulę można posypać odrobiną soli - szybciej zmięknie. Kiedy warzywa w bulionie są już miękkie, wlewamy bulion do cebuli i mieszamy. Całość dusimy ok. 15-20 minut. Doprawiamy pieprzem i tymiankiem do smaku. Kiedy zupa zaczyna wrzeć, robimy zacierkę z wody i ok. 2-3 łyżek mąki, jeżeli chcemy, aby zupa była gęsta. Na koniec kroimy pieczywo na małe kawałki i układamy je na dnie naczyń, do których będzie wlewana zupa. Próbujemy gotowej potrawy, jeśli jest taka potrzeba można dosypać sól lub pieprz dla lepszego smaku. Gotową zupę wlewamy do miseczek, przykrywając nią pieczywo. Na wierzch kładziemy plasterek sera. I gotowe!

Smacznego -
Ola i Kasiarzyna ;)!





Zdjęcia "Making of" :